Planete Doc Review Planete Doc Review
Planete Doc Review
Filmy
Listy do prezydenta
> Iran Gate

Letters to the President
Reżyseria /Directed by: Petr Lom
Produkcja /Production: Lom Films, Kanada /Canada 200972 min

Oceny: / 6
KiepskiBardzo dobry
PROJEKCJE:
15 maja 21.00
17 maja 16.00


Wybrane festiwale /Selected festivals:
2009 – Berlinale, Berlin International Film Festival; One World Human Rights Film Festival, Praga /Prague; It's All True – International Documentary Film Festival, Sao Paulo; Sarasota Film Festival

poprzedni   następny

Nie było łatwo o sukces tam, gdzie nawet Oliver Stone poniósł porażkę w starciu z biurokracją, niemniej jednak Petr Lom dzięki swojej wytrwałości, uporowi i sprytowi zrealizował film o irańskim prezydencie Mahmudzie Ahmadineżadzie. Obraz przedstawia kilka ukradkowych spojrzeń na kraj pilnie strzeżony przed zagranicznymi dziennikarzami i filmowcami. Zobaczymy m.in. sceny z kilkudniowej podróży populistycznego przywódcy po prowincji, gdzie rozradowane tłumy witają go z wielkim entuzjazmem. Ci, którzy zarzucają reżyserowi pochwałę reżimu, nie oglądali filmu uważnie. Najwyraźniej umknęła im panująca wokół atmosfera nieufności i podejrzeń oraz wielokrotne sygnały, że reżyser nie do końca może pokazać to, co by chciał, gdyż władza depcze mu po piętach. Zatem prawdę możemy dostrzec na drugim planie, przede wszystkim w listach pisanych do prezydenta. Leitmotivem filmu są właśnie pełne nadziei listy, które aż 10 milionów Irańczyków wysyła bezpośrednio do Mahmuda Ahmadineżada, licząc na pomoc w rozwiązaniu własnych problemów.
A jakie są to prośby? O pożyczkę na zakup owiec, na utrzymanie rodziny, na pielgrzymkę, a nawet na kupno truskawek. O pomoc w chorobie, biedzie i głodzie. W końcu podstawą islamu jest jałmużna, obywatele wierzą więc, że wódz im pomoże. W odpowiedzi sługa narodu osobiście odwiedza wioski, poklepuje mieszkańców po plecach, stwarza wrażenie bliskości. Tylko czy błagania zawarte w listach zostaną wysłuchane? Niektórzy są bardziej sceptyczni i nigdy nie przyszło im do głowy, żeby prezydenta o cokolwiek prosić. A gdyby jednak do niego napisali, co zawarliby w liście? Dowiemy się tego z rozmów z zamożniejszymi mieszkańcami Teheranu, którzy nie mogą się doczekać, aż ich podróżujący Marco Polo zajmie się wreszcie skutecznymi działaniami.
Bo chociaż ku zadowoleniu prezydenta Iranu film początkowo miał nosić tytuł Demokracja w działaniu, to w efekcie dokument ujawnia całkowity brak sensownych działań zmierzających do rozwiązania problemów narodu. Wbrew oczekiwaniom władz na podstawie wywiadów z Irańczykami rysuje się obraz kraju szarpanego biedą, o szalejącej inflacji, ograniczonej wolności, pełnego problemów, jakie rodzi islam, którego tożsamość buduje się na pojęciu ofiary i wrogości do innych narodów. Powstał zatem obraz niekoniecznie taki, jakiego prezydent oczekiwał.

Zobacz również Debaty - Iran dnia dzisiejszego - 30 lat po rewolucji 




Bądź pierwszym który skomentuje

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

poprzedni   następny
Pt8
So9
Nd10
Pn11
Wt12
Śr13
Cz14
Pt15
So16
Nd17
Logowanie


Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!

Informacje praktyczneArchiwumO festiwaluKontaktNewsletter